![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna Profilaktyka Artykuły Kontakt O nas Archiwum Forum dyskusyjne | ||
Lista artykułów Absurdy diagnostyczne: 3-letnie dziecko świadkiem w sądzie. Bezprzedmiotowy spór o "Syndrom Gardnera" Dlaczego Różę odebrano rodzicom. Jak zostać sierotą za własne pieniądze Niekompetencja biegłych psychiatrów. Przypadek Andrzeja W. O debacie "Molestowanie - piętno na całe życie?" |
Dlaczego Różę odebrano rodzicom. Barbara Gujska Liczne głosy protestu różnych środowisk w związku ze sprawą
ubogiej, niezbyt zaradnej wiejskiej rodziny której odebrano kilkudniową
Różę, umieszczając ją w rodzinie zastępczej, stanowi pierwszy poważny
sygnał ostrzegawczy, że ingerencja władz w prywatność instytucji rodziny
pogłębia się i być może posuwa za daleko. Umknęło uwadze, że do dramatu tej ubogiej, wiejskiej rodziny przyczynił się w nie mniejszym stopniu, a może przede wszystkim, subiektywny osąd specyficznej kategorii "profesjonalistów", którzy zgodnie z własnymi, a nie rodziców dziecka, przekonaniami szafowali (manipulowali?) pojęciem "dobra dziecka" arbitralnie decydując o jego losie. To ich opinia stała się podstawą sądowego wyroku. Nie pierwszy to zresztą przypadek odebrania dziecka rodzicom tylko na podstawie opinii "eksperta". W ten sposób wielu ojców, wbrew ich woli, pozbawiono kontaktów z dziećmi. Trzeba się przede wszystkim przyjrzeć się dokładniej tworzonemu przez państwo systemowi "nadzoru rodzinnego". Czy właśnie w tym systemie nie tkwi główna przyczyna zjawiska, bez mała patologii, której ofiarą padła mała Róża i jej rodzina.
|
Artykuły publicystyczne |